Praktyka
Architektura korporacyjna na żądanie
Nakład architektoniczny jest kosztem i jak każdy koszt wymaga uzasadnienia. Uzasadnieniem jest ryzyko: decyzje drogie w odwróceniu dostają analizę, zapis i przegląd, pozostałe, rejestr decyzji i tyle. Ta dyscyplina dawkowania to nasza metoda od początku istnienia praktyki.

Jak na to patrzymy
Większość organizacji nie cierpi na brak architektury, tylko na brak dowodu, że architektura jest przestrzegana, i na przerost artefaktów, które powstały, bo metodyka je przewiduje, a nie dlatego, że przed czymś chronią. Dlatego dawkujemy: pełny komitet architektury tam, gdzie dziesięć zespołów zmienia system centralny banku, i pojedynczy rejestr decyzji tam, gdzie trzyosobowy zespół buduje produkt. Kryterium jest zawsze to samo, koszt odwrócenia decyzji. Resztę rozstrzyga kod, bo w kodzie odstępstwo od standardu widać, a w prezentacji nie.
Co zbudowaliśmy
Prowadziliśmy praktykę architektury korporacyjnej w państwowym banku rozwoju: organizacja IT ponad 300 osób, przewodniczenie Architecture Review Board, przez który przechodziły wszystkie istotne decyzje technologiczne, architektura wymiany systemu centralnego koordynowana w ponad dziesięciu równoległych zespołach. Drugi biegun tej samej metody to nasz otwarty toolchain, który utrzymuje cykl define, document, govern, maintain w repozytorium git: własny DSL kompilowany do ArchiMate 3.2 w formacie Open Exchange i walidowany wobec XSD Open Group, opis architektury generowany w kształcie ISO/IEC/IEEE 42010, portfel aplikacyjny z kwadrantami TIME, standardy z cyklem życia i dyspensy z datą wygaśnięcia, model dwustrefowy staging i approved z bramkowaną promocją. Polecenie validate zwraca kod błędu, więc działa jako bramka CI. Osobny mechanizm, oracle, weryfikuje każde twierdzenie modelu językowego o semantyce ArchiMate wobec zawendorowanych źródeł pierwotnych, z lokalizacją cytatu; to odpowiedź na halucynacje, nie deklaracja ostrożności.
Co z tego wynika
Governance przestaje zależeć od czyjejś pamięci i obecności na spotkaniu: zmiana łamiąca standard zatrzymuje się w pipeline, a nie na przeglądzie po sześciu tygodniach. Organizacja zyskuje też zdolność rzadszą niż się wydaje, powiedzieć: tu świadomie odstępujemy od standardu, do końca kwartału, i mieć na to zapis, który sam wygaśnie. A tam, gdzie ryzyko nie uzasadnia nakładu, architektura po prostu nie powstaje i nikt nie musi jej potem utrzymywać.