Przejdź do treści
ArchXS

Realizacje · E-commerce, marketing wielomarkowy

Jedna automatyzacja marketingu dla kilku marek, bez kopii na markę

Jak prowadzić automatyzację treści i kampanii dla wielu marek e-commerce z jednego zestawu workflowów parametryzowanych najemcą, z kontenerem agenta na markę odizolowanym za kontrolowanym interfejsem.

19 automatyzacji parametryzowanych marką, nie duplikowanych na markę
Workflowy
Identyfikator marki jako klucz izolacji danych w całym systemie
Izolacja
Jeden kontener w piaskownicy na markę za śluzą API
Warstwa agentowa
Jedna brama z cache i pełnym śledzeniem kosztów
Dostęp do modeli
Jedna automatyzacja marketingu dla kilku marek, bez kopii na markę
Rys. 01E-commerce, marketing wielomarkowy

Kontekst

Grupa prowadzi kilka marek e-commerce sprzedających różnym odbiorcom, każdą z własną księgą marki, personami, tonem i kanałami. Praca marketingowa ma we wszystkich ten sam kształt: wyprodukować treść, dostosować ją do kanału, zaplanować, zareagować na to, co działa, i utrzymać pisanie rozpoznawalnie markowym, a nie rozpoznawalnie generowanym.

Problem

Automatyzacja marketingu dla wielu marek psuje się w przewidywalny sposób. Pierwsza marka dostaje zestaw workflowów, które działają. Druga dostaje ich kopię z przerobionymi promptami, bo tego dnia kopiowanie jest szybsze niż parametryzowanie. Przy czwartej marce istnieją cztery rozjechane kopie każdego workflowu, poprawka nałożona na jedną z nich i nikt, kto z przekonaniem powie, co robią pozostałe.

Drugi problem dotyczy tego, do czego agent z dostępem do narzędzi ma prawo sięgnąć. Asystent na tyle użyteczny, żeby redagować, planować i analizować dla marki, potrzebuje poświadczeń i danych, a asystent trzymający poświadczenia wszystkich marek naraz jest o jeden prompt od napisania czegoś dla niewłaściwej.

Podejście

Identyfikator marki jest kluczem izolacji w całym systemie, a w orkiestratorze stoi jeden zestaw workflowów w jednym folderze, parametryzowany tym identyfikatorem, a nie duplikowany. Materiał markowy mieszka jako pliki per marka poza definicjami workflowów, więc księga marki, persony i treści referencyjne nadające marce głos są danymi, które osoba z marketingu może edytować, podczas gdy automatyzacja konsumująca je pozostaje pojedyncza.

Dostęp do modeli idzie przez jedną bramę dla całego majątku, z cache odpowiedzi i pełnym śledzeniem kosztów, dzięki czemu zmiana modelu albo limit zapytań obsługuje się w jednym miejscu, a koszt kampanii jest przypisywalny, a nie szacowany. Warstwa tracingu niesie wywołania na potrzeby obserwowalności, a prompty trzymam jako szablony z symbolami zastępczymi, zamiast zaszywać je w węzłach workflowu, co utrzymuje je w stanie przeglądalnym i wersjonowanym jako tekst.

Wyszukiwanie korzysta z osadzeń wektorowych trzymanych we współdzielonej bazie z własnym schematem, dzięki czemu dotychczasowe treści marki zasilają nowe, a korpusy różnych marek się nie mieszają.

Warstwa agentowa jest miejscem, w którym izolacja staje się fizyczna. Każda marka dostaje własny kontener trzymający własną pamięć, sesje i poświadczenia, uruchamiany w piaskownicy i sięgający świata zewnętrznego przez kontrolowany interfejs, a nie bezpośrednio. Agent nie może więc sięgnąć poświadczeń innej marki, ponieważ ich nie posiada, a to jest gwarancja mocniejsza niż polecenie, żeby tego nie robił. Opublikowane widoki z przeznaczonym do tego prefiksem dają agentowi dostęp tylko do odczytu danych, których potrzebuje, i niczego poza nimi.

Pozycja infrastrukturalna jest taka sama jak wszędzie indziej w tym majątku. Nic tutaj nie prowadzi własnej bazy, cache'u, orkiestratora, bramy ani stosu obserwowalności; wszystko to jest współdzielone z pozostałymi systemami wewnętrznymi, a ten projekt trzyma wyłącznie to, co jest dla niego swoiste, czyli prompty, workflowy, dane marek, usługę analityczną i konfigurację agentów.

Rezultat

Dziewiętnaście automatyzacji działa na markach z jednej definicji każda, przy marce podanej jako parametr. Dodanie marki oznacza dołożenie jej plików, identyfikatora i kontenera agenta, a nie odgałęzienie zestawu workflowów i odziedziczenie kosztu ich utrzymania.

Wnioski

Decyzja rozstrzygająca o tym, czy automatyzacja wielonajemcowa pozostanie utrzymywalna, zapada w dniu pojawienia się drugiego najemcy, a presja w tym momencie zawsze idzie w stronę kopiowania. Parametryzacja kosztuje wtedy dzień i oszczędza rozjazd, który w przeciwnym razie staje się trwały, bo nikt nigdy nie scala z powrotem czterech kopii workflowu.

Drugi wniosek dotyczy sposobu izolowania agenta. Instrukcje w promptcie są najsłabszą dostępną kontrolą i najłatwiejszą do napisania. Danie każdej marce własnego kontenera wyłącznie z jej poświadczeniami przenosi gwarancję z czegoś, o czego poszanowanie proszę model, w coś, co egzekwuje środowisko, a to rozróżnienie stanowi całą postawę bezpieczeństwa.

Wróć do realizacje